Morskie Oko - maj 2015
Zacznę opis od ostatniego punktu wypadowego naszej wycieczki.Godzina 6.00 - dzwonek w telefonie - czas wstawać. W głowie pierwsza myśl - Jaka pogoda?
Nieśmiale zerkam w okno ...moim oczom ukazuje się widok panoramy Tatr w centralnym punkcie Krzyż na Giewoncie. Cieszę się że go widać - widok Krzyża ma świadczyć że będzie przyzwoita pogoda.
Teraz czas dobudzić męża, prysznic,śniadanie i w drogę.
Do Polany Białczańskiej na parking docieramy o godzinie 7.00 - własnym autem więc szybko, bez korków, zatłoczonych uliczek - coś pięknego.
Kupujemy bilet i w drogę....
Pierwszy punkt widokowy na naszej trasie to oczywiście Wodogrzmoty Mickiewicza.
Może coś o nich wspomnę...
Wodogrzmoty Mickiewicza nazwane są Wodogrzmotami z racji huku jaki powoduje spadająca woda.
Wodogrzmoty nazwano Mickiewicza z powodu sprowadzenia prochów Adama Mickiewicza na Wawel.
Czas na zrobienie zdjęć i możemy iść dalej.
Cał czas idziemy drogą asfaltową, brak tłumów, konnych bryczek itp.
Przez cały czas droga wiedzie przez las świerkowy. Po połtorogodzinnej wędrówce osiągamy swój cel. Niestety zaczyna się chmurzyć ale Morskie Oko w godzinach porannch jest przepiękne. W schronisku parę osób szykujących się do wędrówki. Z tarasu widokowego ze schronska wspaniała Panorama Mnicha,Mięguszowieckich Szczytów.
Czas na odpoczynek, posilene się, zwiedzenie okolicy, zrobienie paru zdjęć i czas wracać na parking.
Z bólem serca żegnamy się z Tatrami...
W drodzę powrotnej na szlaku spotykamy zakonnice - zakonnica na szlaku symbolizuje ładną pogodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz